Historia naszego miejsca

W latach 60-tych XIX wieku, Julius Ferdinand Kuhl, poprzedni właściciel naszej posiadłości, w miejsce XVI-wiecznego zajazdu wzniósł swój dom, wraz z restauracją oraz sklepem na parterze. 

Budynek, niestety już dziś nieistniejący, miał charakter domu wiejskiego, lecz został otynkowany, czym odcinał się od okolicznych zabudowań. Nad wejściem do gospody umieszczono szyld z inicjałami witający gości. 

 

Przy obecnej alei Zwycięstwa znajdował się młyn wodny wraz z piekarnią. Do majątku należały również stajnie, wozownia, spichlerz oraz skład handlu mąką. Z całego kompleksu do dzisiaj zachował się jedynie magazyn, który pełnił także funkcję mieszkalną dla pracowników młyna, znajduje się on przy alei Zwycięstwa 164.

Część gospodarcza posiadłości młyńskiej została zniszczona w trakcie działań wojennych, natomiast willa wraz z ogrodem przetrwały, z czego sam dom oraz budynek gospodarczy aż do dziś.

Jak powstała ta niepasująca do wiejskiego otoczenia rezydencja? Było to w roku 1868, kiedy to podjęto już decyzję o wydaniu Idy z domu Romeyke za syna Juliusa Kuhla, Rudolfa. To właśnie dla nich ojciec zbudował klasycystyczny dworek, o reprezentacyjnej formie od strony ogrodu, w którym wydawano później słynne w okolicy przyjęcia.

Po wojnie posiadłość nabyła nasza rodzina, która w toku repatriacji przybyła z Trembowli na terenie dzisiejszej Ukrainy.

Park młyński niestety nie zachował się do dziś, został po nim między innymi starodrzew, na przykład rosnący przy linii ulicy buk czerwony.

Na osi symetrii domu znajduje się salon, a od zewnątrz wydatny okap ozdabiają malowane ręcznie kasetony. Później, na początku XX wieku od strony wewnętrznego dziedzińca powstała weranda, na wzór werand sopockich, a piwniczka- ziemianka, z wejściem u podnóża drewnianej altany, intryguje do dziś. Naprzeciw wejścia do domu znajduje się też stara studnia. Całość zabudowań, włącznie z historycznymi budynkami gospodarczymi, w których znajdują się nasze apartamenty, figuruje w rejestrze zabytków i znajduje się pod ochroną instytucji konserwatora zabytków.

 

W roku 2002 otrzymaliśmy nagrodę od Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Sekcji Konserwacji Dzieł Sztuki Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Kapituły Nagrody Konserwatorskiej imienia profesora Jerzego Stankiewicza w wyrazie ,,(...) najwyższego uznania (...) za osobiste zaangażowanie dla ocalenia zabytku dziedzictwa kulturowego regionu pomorskiego (...) Domu Młynarza''.

Od początku swojego istnienia, kamienie dziedzińca, po którym Państwo stąpają, były świadkami ogromnych przemian w skali rodziny, jak i kraju, chwil szczęścia, jak i tragedii.

Teraz, po tej ponad wiekowej wędrówce, witamy Was w jedynym takim miejscu.